opętanie na jezusa

Wielokrotnie już wspominałem, że modlitwy do różnego rodzaju świętych, Jezusa, Matki Boskiej itd. bardzo często kończą się opętaniem osoby, która takie modlitwy kieruje do tego typu “istot”.  

Oto, jaki przypadek dzisiaj opisał mi pewien młody mężczyzna, który został opętany przez demona, który podał się za Jezusa: 

Chłopakowi ukazał się demon w jednym rogu pokoju, w drugim rogu stał Jezus. Demon spytał kogo wybierasz: “Jezusa czy mnie”. Chłopak wybrał Jezusa, a gdy tylko to powiedział, Jezus zniknął, a demon wszedł w niego.  

Co się wydarzyło? 

Demon stworzył projekcję Jezusa w umyśle tego młodego mężczyzny. W rzeczywistości on był zarówno sobą, jak i podał się za Jezusa. Gdy wybrał Jezusa, tak naprawdę wybrał demona i dzięki temu mógł w niego wniknąć i opętać go jeszcze bardziej. 

Ta projekcja pozwoliła demonowi na jeszcze większe opętanie chłopaka, ponieważ ten od tego momentu wielokrotnie modlił się do Jezusa, co skutkowało tak naprawdę tym, że za każdym razem zgłaszał się demon.  

Co powinien zrobić chłopak na widok demona z Jezusem? 

Powinien odesłać ich obu i poprosić Stwórcę by zagościł w jego sercu, by go wypełnił i prowadził. Im większa jest nasza wiara w to, że sam Stwórca nas prowadzi, że my jesteśmy Stwórcą w ludzkim ciele, tym moc demona jest słabsza, tym nie ma miejsca na jego obecność w naszym ciele, bo te zajmuje Źródło.  

Chciałbym także Wam zwrócić uwagę na fakt, że ludzie bardzo często, niby przypadkiem znajdują jakieś obrazki świętych, medaliki, po czym uznają to za dobry znak i zaczynają modlić się do tych podobizn świętych, Jezusa czy Matki Boskiej, które jako egregory są dawno przejęte przez byty demoniczne. To pozwala im z łatwością opętać taką osobę, która ich za pośrednictwem “świętych” obrazków przywołuje, a czego nie są świadomi. Jedyne do czego nie są w stanie się byty demoniczne upodobnić to do Stwórcy. Nawet samo wzywanie słowa „Bóg” może już być ryzykowne. Kiedy ja się modlę, to zawsze identyfikuje Stwórcę np. słowami tego typu: “Ojcze, który jesteś czystą miłością” po tych słowach następuje prośba o konkretną rzecz: o ochronę, o wsparcie, o prowadzenie.  

Udostępnij by rozwijać świadomość u ludzi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Ania Mart

Nazywam się Anna Mart. Razem z mężem zajmuję się rozwojem świadomości na temat świata energetycznego. Mówię o zagrożeniach płynących do różnych istot, które pobierają z ludzi energię, ingerują w naszą przestrzeń i ustawiają ludziom życie: w tym choroby, związki, a nawet rodzaj śmierci. Wiele z problemów zdrowotnych ma swoje podłoże po stronie energii, a dokładniej ubytków energii. Moim zadaniem jest zobaczyć te ubytki energii i pomóc ludziom wyzdrowieć, wyjść z depresji czy zwyczajnie czuć się szczęsliwymi.

3 Komentarze

Lola · 4 stycznia, 2022 o 5:39 pm

Czyli wszelkie modlitwy typu Ojcze Nasz lub Zdrowaś Mario lepiej odlozyc na bok I samemu skomponowac jakas swoja modlitwę? A co z modlitwą do Anioła Stroża ?

    Ania Mart · 5 stycznia, 2022 o 1:33 am

    Modlitwa Ojcze Nasz była podyktowana przez Jezusa do Źródła. To jedyna z modlitw, które mają szanse trafić do Stwórcy. Reszta trafia do bytów. jeśli juz modlić się to swoimi słowami zaczynając od zwrotu: Ojcze, który jesteś miłością lub Twórco Miłości…

      Błażej · 7 stycznia, 2022 o 6:50 pm

      Aniu przy okazji czy obrazek z matką boską karmiącą wiszący w kuchni też może być źródłem problemów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *