To jedna z najważniejszych sesji, gdzie dusza po uwolnieniu mówi, jaki jest Stwórca, jak działają byty i jak się czuje, jako wolna dusza. To także spotkanie dwóch dusz: córki i mamy.  

Sesja dla duszy Małgorzaty 

Przeszliśmy do duszy Małgorzaty. Jej dusza wyglądała tak, że miała całą głowę w kwiatach, do tego szła przez kwiaty. Problem polegał na tym, że gdy szła przez te kwiaty, to w nogi zaplątywały się jakieś pnącza kwiatów z ostrymi kolcami, które ją kaleczyły w stopy i nogi. W ten sposób byty pobierały z jej duszy energię. 

Żona przeniosła jej duszę do neutralnej przestrzeni, na trawnik. Jak się tam znalazła, to Małgorzata pokazała Ani jej zakrwawione nogi. To pierwszy raz, gdy w tej przestrzeni byty tworzyły projekcję krwi. Być może Małgorzata bała się widoku krwi i dlatego jej to stworzyli. 

Ania wytłumaczyła Małgorzacie, że aby uwolnić się z tej przestrzeni, to musi rozwiązać kontrakty. Małgorzata powiedziała, że chce bo nie daje dłużej rady iść w tej przestrzeni, tak ją bolą nogi. 

Żona przywołała istoty, które zawarły z Małgorzatą kontrakt. Pojawił się byt w przebraniu smoka zabawkowego, wyglądał jak zabawka gumowa niż żywa istota – byty nawet jako demony mają czasami poczucie humoru.  

Żona poprosiła Małgorzatę by powtarzała za Anią słowa formułki do bytu, który się pojawił. Jak skończyła, byt wyciągnął z niej swoje energie i został odesłany do portalu.  

Żona spytała się następnie czy chce się połączyć z energią Stwórcy. Małgorzata powiedziała, że chce i powiedziała, że może to uleczy jej nogi. 

Na Małgorzatę spłynął strumień energii ze Źródła, wtedy automatycznie znikły blizny i rany z nóg, a sama Małgorzata w strumieniu Źródła się uniosła w powietrze.  

Żona przekazała, że przychodzimy od Kamila i jego ojca Pawła.  

-„Co tam chłopaki?” – odpowiedziała do swojego brata i bratanka. 

Ania przywołała duszę jej mamy Teresy. Pojawiła się Teresa w świetle Źródła.  

-„O i ty tutaj” – powiedziała Teresa do Małgorzaty. Małgorzata na jej słowa jakby się zawstydziła, że jej “się umarło”. Zastanowiliśmy się nad ich relacjami za życia jako matka-córka, bo Małgorzata nie wiedziała nawet co ma powiedzieć matce, ale w końcu powiedziała: 

-„A mama jak tam?” – spytała Małgorzata. 

-„A widzisz, mam zasilanie ze Źródła” – odparła Teresa po czym dodała: „I nic więcej mi nie trzeba”. 

-„A ty, długo tak tutaj jesteś?” – spytała się Teresa Małgorzaty. 

Małgorzata opowiedziała Teresie, że tutaj to dopiero co się przeniosła, a wcześniej to była jak to sama określiła: „w przestrzeni demonów”. 

-„A oni łapią każdego” – dodała specyficznym dla siebie tonem. 

Spytaliśmy Teresy czy miała okazję rozmawiać ze Stwórcą. Teresa powiedziała, że zawsze o co pyta to ma odpowiedź.  

Spytaliśmy zatem, czy poznała Stwórcę personalnie, twarzą w twarz.  

-„Nie, ale Go cały czas czuję i bardziej odróżniam, co jest od Stwórcy, a co nie”. 

Spytaliśmy czy zatem byty demoniczne podchodziły i próbowały do czegoś namawiać.  

Teresa powiedziała, że podchodziły, ale one były czarne i przez to miała nieufność wobec nich i od razu wiedziała, że to są niewłaściwe istoty do komunikacji. Mówiła, że tylko czarne do tej pory postacie widziała. Od momentu uwolnienia jej duszy minęło na Ziemi dwa tygodnie. 

Spytaliśmy na koniec Małgorzaty, czy chce coś Pawłowi przekazać – jej bratu.  

-„Trzymaj się Pawełku. Nie dawaj się” – powiedziała dusza Małgorzaty. 

Spytaliśmy jeszcze na koniec Teresy, gdzie jest jej lepiej: Na ziemi czy w energii Źródła. 

„Na Ziemi to było co innego, a tutaj to tak jakbym wróciła do pierwotnego stanu, jakbym była dzieckiem, bez uwarunkowań psychicznych narzuconych na Ziemi” – to akurat przekazała telepatycznie, a nie słowami. 

Spytaliśmy też ją o nudę, czy występuje w tej przestrzeni, u Źródła.  

-„Nudziłabym się, gdybym była nieszczęśliwa, a tutaj nie jestem nieszczęśliwa, tylko czuję się dobrze”. 

Żona pożegnała się z duszą Małgorzaty i jej mamą Teresą i po tym zostawiła ich oboje w strumieniu Źródła. Na tym zakończyliśmy sesję. 

Jeśli chcesz sprawdzić co się dzieje z duszą bliskiej Ci osoby. Napisz do nas korzystając z tego formularza: 

Duchowosc.annamart.pl/kontakt  


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *