Kilka dni temu pisałem o tym, że po atakach istot demonicznych na nas doszliśmy do tego, że sam Szatan słał te istoty w naszym kierunku. Kiedy wysłałem Anię, by stanęła razem z moją duszą przed obliczem Szatana, by na mocy Wolnej Woli danej nam (każdemu) od Źródła zabronić mu ataków bezpośrednich jak i pośrednich za pomocą istot mu podlegających, nie sądziłem, że Szatan wycofa się bez słowa.  

Kiedy we wcześniejszych atakach Behemota, który zarządza mediami, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, gdy Ania stawała samotnie naprzeciw tego demona, spotkała się z atakiem z jego strony. Jednak, gdy stanęła naprzeciw samego Szatana, któremu towarzyszyło około tysiąc istot ciemności, ten otworzył sobie portal za sobą i wycofał się razem ze wszystkimi istotami, które tam były zgromadzone, a które mu podlegały.  

Naprawdę zdziwiłem się, że nie było żadnego ataku, dyskusji, drwin czy sarkazmu ze strony Szatana. Jednak Ania wytłumaczyła mi, że po kilku sekundach, gdy stanęła przed Władcą Matrixa, poczuła za plecami olbrzymie wsparcie. Nie obróciła się by zobaczyć kto za nią stanął, ale wiedziała, że zjawiły się istoty ze światła.  

W dzisiejszej medytacji, gdy sprawdzaliśmy chłopca chorego na autyzm, zanim udaliśmy się do ciała subtelnego tego chłopca, poprosiłem Anię by stała się niewidzialna i niewyczuwalna. Następnie poprosiłem ją, by cofnęła się do tego momentu, gdy zabroniliśmy Szatanowi ingerencji w naszą przestrzeń, by przyjrzała się, kto dokładnie stanął za naszymi plecami, by nas wesprzeć.  

I Ania zobaczyła to. Za naszymi plecami stało kilka tysięcy istot światła (kilka razy więcej niż istot ciemności zgromadzonych u stóp Szatana), z których emanowała świetlista poświata i olbrzymia moc, przed którą Szatan miał respekt. To, dlatego Władca Tego Świata wycofał się bez słowa. Oczywiście jesteśmy świadomi, że te wszystkie istoty zjawiły się nas wesprzeć na prośbę Stwórcy. Dziękujemy.  

Udostępnij by rozwijać świadomość u ludzi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Ania Mart

Nazywam się Anna Mart i pracuję jako egzorcysta świecki. Potrafię dostrzec energie w medytacji, dusze, zjawy, klątwy i istoty demoniczne różnego pochodzenia. Często zajmuję się najtrudniejszymi przypadkami opętań, nawiedzeń, gdy księża egzorcyści nie mogą już pomóc, a modlitwy oczyszczające dają tylko chwilową poprawę. Wiele z przypadków, które dotyczą np. nawiedzania osób czy miejsc przez dusze i zjawy, księża egzorcyści nie są w stanie pomóc, ponieważ dogmat Kościoła Katolickiego nie przewiduje tego, że dusza ma wolną wolę po śmierci i może przebywać tam, gdzie chce np. łączyć się z duszą dziecka, pozbawiając jej w ten sposób energii. Jeśli potrzebujesz rady, jeśli Twój przypadek jest trudny czy beznadziejny napisz do mnie. Do tego, by pomóc wystarczy mi często zdjęcie miejsca czy osoby. Nie załamujcie się, gdy spotykacie się z przejawem negatywnych energii. Często te przypadki to początek naszej przemiany i odnalezienia w sobie mocy boskiej, energii Źródła Miłości. To pierwszy stopień na drodze ku życiu bogatemu w moc Stwórcy. Z miłością Ania.

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *