Wczoraj mieliśmy sesję dla kobiety, która jest na grupie, a która była po inicjacji reiki. Kobieta ta cierpiała na olbrzymie bóle kręgosłupa i prawej strony, do tego stopnia że przeszła kilka operacji na kręgosłup.

Przeszliśmy do jej ciała subtelnego i zobaczyliśmy ją w przestrzeni u bytów od reiki (głowa węża a tułów jak u dinozaura lub smoka, z krótkimi nogami). Jednak ona w tej przestrzeni miała po pierwsze kulę światła przy głowie, którą dostają osoby po inicjacji i część osób po zabiegach reiki (kule światła często u ludzi powodują bóle głowy, problemy z wypadającymi zębami, szumy w uszach, problemy z kontentacją itd). Jednak jak ją tam spotkaliśmy, to ona miała włożoną jakąś energię w szyję i kręgosłup, że była cała pochylona nad trawą i płakała z bólu.
Przenieśliśmy ją do neutralnej przestrzeni, ale tam też miała pochyloną głowę i dalej płakała. Wezwaliśmy byta od reiki – wężo-smoka i kazaliśmy mu wyciągnąć z jej kręgosłupa swoje energie.

Jednak on nie chciał tego zrobić, tylko patrzył się na nią lekceważąco, jakby jej ból był dla niej czymś normalnym.
Poprosiłem Źródło by dało mu te same odczucia, co i on dał jej. By on poczuł dokładnie to samo. Nie byłem pewny czy Źródło spełni moją prośbę, bo pierwszy raz coś takiego robiliśmy. Ale za chwilę, byt dosłownie pochylił swoją głowę z bólu, a na jego twarzy (czy pysku, bo nie wiem co mają wężę 😊 ) pojawił się grymas bólu.

I to tego byta rozwścieczyło, bo poczuł się upokorzony przez nas. Pojawił się u nas w sypialni i zaczął Anię dusić. Następnie był problem by go odprowadzić z naszej przestrzeni, bo do portalu nie chciał dobrowolnie wejść, tak bardzo był wściekły na to, co mu zrobiliśmy, chodź przed chwilą lekceważąco patrzył na tę kobietę, jak płacze z bólu.
Ostatecznie po sesji tego byta całego żona zamroziła w energii Źródła, bo był tak wściekły, że nic by go nie uspokoiło. Byt też powiększył naszą kolekcję zamrożonych istot w Muzeum Figur Woskowych, jakie utworzyliśmy nie tak dawno. Żartowałem na koniec, że potrzebujemy w naszym muzeum różne okazy bytów, bo przecież ludzie nie zechcą płacić za bilety, jak wszystkie byty będą tego samego rodzaju. 😊

Na ilustracji jest wężo-smok (to z takim bytem ludzie po reiki zawiązują pakt, gdy otrzymują certyfikat). Z tą różnicą, że mają różne kolory: głowa jest typowo jak u węża, a nogi mają dużo krótsze, mniej więcej długości jak u jamników. 😊 Pamiętajcie, że to tylko dziwaczny ich wygląd, to wciąż pozostają byty demoniczne (do tego jedne z najwyżej w hierarchii u Szatana), które może czasami wyglądają jak pluszowe zabawki – jak te od reiki – ale wciąż mają paskudny charakter, oj bardzo paskudny :).

Te wężo-smoki stoją za większością uzdrowień i przesyłania energii, które nie pochodzą ze Źródła. Spotykamy je po różnych zabiegach bioenergoterapii itd., w tym oczywiście po reiki – bardzo popularne ostatnio na świecie.

Udostępnij by rozwijać świadomość u ludzi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

2 Komentarze

Mariusz · 1 września, 2021 o 12:50 pm

A może tą kolekcję zamrożonych bytów by tak rozkruszyć, aby nigdy więcej nie miały okazji zaistnieć gdziekolwiek?
Mój przyjaciel w sesji oczyszczającej daje im propozycje nie do odrzucenia; albo zgodzą się aby ich oczyścić z negatywnych programów i odesłać do źródła, albo ukręcić im łeb tak aby więcej już nigdy nie istnieli. (Co ciekawe, różnie wybierają?) Pod warunkiem że warto dać im taką szansę, w przeciwnym wypadku ukręca on łeb „całej sprawie”, aby już więcej nikogo nie dręczył.
A może by tak całej „wierchuszce” łącznie z szatanem to zaproponować, bo głupota nie pozwala mu z tego co robi zrezygnować, zwłaszcza wtedy jeśli pasożyt traktuje swoje postępowanie jako „najwyższa mądrość na jaką go stać”? 😉

Bob · 16 września, 2021 o 12:33 pm

To troche nie fair, bozazwyczaj ludzie, ktorzy chca zajmowac sie reiki tak naprawde wchodza w to z dobra intencja – chca pomagac innym/leczyc… a tutaj taki podstęp…. Nie ladnie 😛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *