Maksymiliana Kolbe nie muszę chyba większości przedstawiać. To osoba obwołana świętym Kościoła Katolickiego za poświęcenie swojego życia podczas II wojny światowej, gdy dobrowolnie zamienił się z drugim więźniem i za niego wszedł do komory gazowej.


Co jakiś czas miałem myśl, by sprawdzić co u Maksa się dzieje, gdzie przebywa i jeśli potrzebuje pomocy, to mu jej udzielić. Nie mam pewności, czy te podpowiedzi były od Stwórcy, ale Źródło często tak robi, że podsuwa mi myśl i co chwilę do niej wraca, bym nie zapomniał. Zatem dzisiaj poprosiłem Anię by przeszła do duszy Maksymiliana Kolbe.
Zobaczyła go w przestrzeni u bytów piekielnych, jak wisiał przybity za ręce do krzyża a obok stały byty piekielne i dobijały mu gwoździe mówiąc: “chciało ci się cierpienia to masz”. Maksymilian cierpiał na tym krzyżu.
Żona na mój znak przeniosła go na trawnik, do neutralnej przestrzeni. Jednak za chwilę pojawiły się za nim byty piekielne i go zabrały z powrotem do swojej przestrzeni, na ten krzyż do którego był przybity.
Powiedziałem do Ani by wróciła do ich przestrzeni (bytów piekielnych) i powiedziała do Maksa, by powtórzył do tych bytów, które go otaczały, że zrywa z nimi wszelkie kontrakty.

A Maks zaprotestował i powiedział:
-“Cierpienie uszlachetnia”.
-”Jak długo jeszcze chcesz tak cierpieć i się uszlachetniać?”
– spytała Ania.
-”Czekam aż bóg mnie wyzwoli” – odparł Maksymilian Kolbe.
-”Właśnie Stwórca mnie wysyła, by cię wyzwolić” – powiedziałem do Ani te słowa, by jemu powtórzyła. Ania następnie dodała: “Gdyby nie to, co zrobiłeś w obozie, nigdy by mnie nie wysłał, by Cię wyzwolić”.
-”To chcesz się uwolnić czy nie?” – spytała Ania dając Maksymilianowi czas do namysłu.
-”No jak taka wola boska” – odpowiedział Maksymilian.

I Ania w tym momencie ponownie przeniosła Maksa na trawnik. Tam Maks zgodził się rozwiązać kontrakty i żona wezwała byty z którymi zawarte miał kontrakty.
Pojawiły się byty w kapturach i byty piekielne. Maks powtórzył za Anią regułkę i tak się sam uwolnił z kontraktów, które miał a na mocy, której te byty go “uszlachetniały”.
Następnie spytałem go czy chciałby przypomnieć sobie kim był do tej pory i uzyskać pełne połączenie ze Źródłem. Maks powiedział, że chce. I po tym zeszła na niego energia ze Źródła i Maks przypomniał sobie wszystko to kim był do tej pory oraz uzyskał bezpośrednie połączenie ze Stwórcą.
Na koniec spytaliśmy Maksa czy chciałby coś przekazać Polakom na Ziemi, którzy go znają.
Maks powiedział: “Słuchajcie co ten anioł mówi, to dobrze na tym wyjdziecie”. I tymi słowami nas bardzo rozbawił, zaczęliśmy się oboje śmiać.
Na koniec spytałem się Maksa, czy zgodzi się byśmy go od czasu do czasu wzywali do trudnych spraw, gdy będziemy mieli niezdecydowane dusze.

Maks powiedział: “do usług” i po jego słowach pożegnaliśmy się słowami: “do zobaczenia”.

Udostępnij by rozwijać świadomość u ludzi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *