Gdy spotykamy się z duszami po drugiej stronie, to pojawia się często jedno pytanie: 

“A gdzie inni?”. W tym sensie, że dusze pytają o swoich bliskich, których nie widzą po śmierci, nie spotykają ich, ponieważ byty nie zezwalają na to. Jeśli się zastanawialiście, czy rodzice po śmierci są ze sobą razem, gdy się kochali i chcieli być razem, to odpowiedź brzmi: nie jeśli mają kontrakty.  

A niestety większość dusz ma jakiś kontrakt. Wczoraj uwolniliśmy duszę Gabrieli – żonę Stanisława. Dzisiaj przeszliśmy do duszy jej męża, który niestety nie był dobrym człowiekiem i miał świadomie zawarty kontrakt z bytem, dzięki czemu otrzymał dobra materialne od niego za życia. Dusza tego mężczyzny ma na imię Stanisław. Naszym planem było to, by Gabriela pomogła nam przekonać Stanisława do zerwania kontraktu z bytem.  

Oto opis dzisiejszej sesji dla Stanisława: 

Żona przeszła do duszy Stanisława. Zobaczyła go w przestrzeni, jakby służył bytom. Jeździł konno bardzo szybko i jakby bytowi pomagał czerpać z innych dusz energię, ale tutaj Ania nie mogła zobaczyć szczegółów. Na pewno nie tracił energii na rzecz bytu, a jedynie służył mu i w jakiś sposób pomagał. Jeździł na tym koniu, jakby pomiędzy kolejnymi posiadłościami, jak jakiś nadzorca lub coś podobnego. 

Żona na mój znak przeniosła go do wspaniałej posiadłości przed stadninę koni, gdzie w oddali był piękny dom i jak tam się pojawił Stanisław, Ania przedstawiła się mu i powiedziała do niego, że przychodzi na polecenie córek i w imieniu jego żony Gabrieli. A Stanisław na jej słowa, parsknął ustami, jakby chciał powiedzieć: “A one”.  

Żona spytała się Stanisława: “Czy ta przestrzeń u bytów demonicznych i służenie im podoba ci się?”. 

Stanisław odpowiedział: “A jakie mam wyjście?”. 

Ania mu odpowiedziała: “Wyjście jest takie, jak zrobiła twoja żona, że zerwała z nimi kontrakt i jest teraz wolna” i spytała się Stanisława: “Czy to mu się podoba?”. Stanisław odparł, że to jest nierealistyczne.  

Po tym, jak żona to powiedziała, poprosiliśmy Źródło by przyszła Gabriela. I pojawiła się Gabriela w świetle Źródła, które oświetlało całą jej duszę. Jak Stanisław ją zobaczył, to wytrzeszczył oczy ze zdziwienia na nią i zaczęli rozmawiać ze sobą telepatycznie, tak, że przez dłuższą chwilę nie było z nim kontaktu.  

Po dłuższej chwili Ania pyta: “To jak Stanisławie, to chcesz się uwolnić?”.  

“Ale co oni powiedzą?” – spytał Stanisław mając na myśli byty demoniczne. 

Ania odpowiedziała mu tak: “Jak zerwiesz kontrakt, to będzie to jak zeszłoroczny śnieg, nie będzie cię to obchodzić”. I dodała, że ma prawo być wolny. I dalej rozmawiał Stanisław telepatycznie z Gabrielą i ta chyba go przekonywała, ale ich rozmowy Ania nie słyszała.  

W końcu Ania odezwała się do Stanisława i powiedziała, że będą mogli być razem, tworzyć coś razem, jak zerwie umowę z bytem, przebywać wspólnie w jakiejś przestrzeni. 

I wtedy Stanisław machnął ręką i powiedział: “No dobra, co mi tam!”. Ania na te słowa powiedziała, że wezwie byty i pomoże mu rozwiązać z nimi kontrakt w taki sposób, że podyktuje mu regułkę, a on ją powtórzy do bytów. Jak Stanisław wyraził swoją gotowość, Ania wezwała byty z którym miał kontrakt. 

Pojawił się jeden byt piekielny. Stanisław zaczął z nim rozwiązywać umowę. I ledwo skończył już zaczął odchodzić, tak że Ania musiała go zatrzymać i spytać, czy chce by Źródło przywróciło mu pamięć wszystkich wcieleń i chyba przywróciło, bo kiwnął głową na znak, że chce.  

Następnie odpłynęli razem w powietrzu stykając się ramionami oboje w świetle Źródła. 

Ojciec ten nawet nie przekazał ani słowa dla swoich córek, które go źle także wspominają, jako złego człowieka za życia. 

Zdarzały się też dusze, gdy spytałem o jakieś słowa dla swojego dziecka, to dusza po uwolnieniu ze wzruszenia rozpłakała się i nie była w stanie wydusić ani słowa. Jednak większość, gdy o to proszę przekazuje coś dla swoich bliskich na Ziemi.  

Jednak Was zachęcam do tego byście sami się uczyli. Zachęcam rodziców, którzy stracili swoje dzieci i dzieci, którzy stracili w młodym wieku rodziców, gdyż śmierć niczego nie kończy, a często jest początkiem prawdziwego rozwoju duchowego, czyli takiego, który oznacza powrót do Stwórcy, do Źródła samego siebie.  

Udostępnij by rozwijać świadomość u ludzi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *