Sep – premiera filmu NZ: Anna Przybylska

Nie każda sesja dla duszy w celu jej uwolnienia kończy się powodzeniem. To jest taka historia spotkania z duszą Anny Przybylskiej, które zakończyło się (przynajmniej na razie) niepowodzeniem.  

Dzisiaj byliśmy przy duszy Anny Przybylskiej. Zobaczyliśmy ją siedzącą na scenie na krześle z podłokietnikami, a poniżej sceny była stworzona dla niej projekcja składająca się z widowni.  

Żona na mój znak spróbowała przenieść Annę do neutralnej przestrzeni na trawnik. Jednak tutaj ona nie wyraziła na to zgody. Spróbowała usunąć kulę światła, jaką miała przy czole, którą oświetlała jej twarz, ale na to także nie wyraziła zgody, ponieważ ona przyjmowała to światło do siebie. Jedyne co mogła zrobić w jej przestrzeni to usunąć projekcję tych ludzi, jaką miała w formie jej widowni. 

Żona w tym momencie sprawdziła z kim Anna ma kontrakt i pojawiły się weżo-smoki (od reiki, bioenergoterapii i innych uzdrowień demonicznych). 

Żona odezwała się Anny mówiąc do niej, że jej córka tańczyła ostatnio w Tańcu z Gwiazdami i że na Ziemi ma już 18 lat.  

Anna to w dużym stopniu zignorowała to co żona do niej powiedziała. Odezwała się jedynie: “Dobrze, dobrze”. I skupiła się na kontemplacji tej kuli światła, jaką miała przy czole (mylnie biorąc to za energię ze Źródła).  

Poprosiłem żonę by przekazała Annie, że ci co jej dali tę kulę światła przyczynili się także do tego, że ona zmarła przedwcześnie i czy się z tym godzi. Jednak tutaj się pojawił taki problem, że ona wszystko, co otrzymała w tej przestrzeni od bytów uznawała jako dar i cieszyła się ze wszystkiego co ma, a ponieważ nie mogliśmy jej przenieść do innej przestrzeni by pokazać jej, jak to może być jak będzie wolną istotą, to nasza siła argumentów była bardzo ograniczona przez brak jej woli byśmy mogli jej coś innego pokazać niż to co otrzymała od bytów. 

Poprosiłem żonę by wysłała Annie prosto do świadomość informację, że jej śmierć i cierpienie jej jak i jej bliskich było w wyniku kontraktu z bytami.  

A Anna odpowiedziała jej na to co żona jej pokazała: 

“Ale ja się już z tym pogodziłam”.  

Poprosiłem żonę, by przekazała jej, że to nie jest koniec, że narodzi się ponownie, ale na ich warunkach, że mogą kolejny raz ją uśmiercić albo kogoś jej bliskiego i będzie to tak długo trwało, jak nie zerwie kontraktu. Żona dodała, że jest w przestrzeni bytów, które ściągają z niej energię i spytała, czy chce się wyzwolić z tego.  

Anna odpowiedziała, że to nie ten czas i nie ten moment i jest tak dobrze, jak jest.  

Następnie spytaliśmy o jej dzieci czy chce by jej dzieci wiedziały o tym, że ich mama poddała się woli bytów. A Anna powiedziała, by przekazać jej bliskim, że jest szczęśliwa. I na tym zakończyliśmy rozmowę z duszą Anny Przybylskiej. Żona wróciła z medytacji.  

Udostępnij by rozwijać świadomość u ludzi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *