Dzisiaj mieliśmy sesję, gdzie kobieta dla której przeprowadziliśmy oczyszczanie z istot, okazało się, że ma poważne problemy z tarczycą. O tym jednak nie wiedzieliśmy przed sesją.  

To co zobaczyliśmy na zdjęciu to krzyżyk z Jezusem, który nosiła na szyi. Zesłaliśmy światło na ten krzyżyk to w świetle energii Źródła zaczął dosłownie płonąć. To nie wróżyło dobrze. Zawsze oznacza to jakąś energię demoniczną zawartą w danym przedmiocie.  

Dla pewności, powiedziałem do Ani, że jeśli jakakolwiek istota wchodzi przez ten krzyżyk, to ma w tej chwili stanąć przed Anią i duszą naszej Klientki. I wyskoczył mały rogaty demon piekielny z tego krzyżyka.  

Sprawdziliśmy jak wyglądała ostatnia ingerencja tego byta w zachowanie naszej klientki, to pokazało się, że ten demon zachęcał ją do zła, do złego, złośliwego zachowania.  

Ale to nie wszystko. Jak przyjrzeliśmy się jej czakrze gardła, to okazało się, że ten krzyżyk noszony na szyi bardzo mocno blokował funkcjonowanie czakry gardła, do tego stopnia, że ta czakra ledwo zipała. Płomień z tego krzyżyka zwyczajnie wypalał czakrę gardła. Sama tarczyca u naszej klientki zwyczajnie zanikała, co należy mocno powiązać z aktywnością energii z krzyżyka i wpływu tej energii na czakrę gardła. 

Pytanie: ile innych kobiet jest nieświadoma, że ich problemy z tarczycą mogą wynikać z różnego rodzaju ozdób noszonych na szyi, a które są przeklęte, bo namaszczone energią demona? 

Udostępnij by rozwijać świadomość u ludzi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Ania Mart

Nazywam się Anna Mart i pracuję jako egzorcysta świecki. Potrafię dostrzec energie w medytacji, dusze, zjawy, klątwy i istoty demoniczne różnego pochodzenia. Często zajmuję się najtrudniejszymi przypadkami opętań, nawiedzeń, gdy księża egzorcyści nie mogą już pomóc, a modlitwy oczyszczające dają tylko chwilową poprawę. Wiele z przypadków, które dotyczą np. nawiedzania osób czy miejsc przez dusze i zjawy, księża egzorcyści nie są w stanie pomóc, ponieważ dogmat Kościoła Katolickiego nie przewiduje tego, że dusza ma wolną wolę po śmierci i może przebywać tam, gdzie chce np. łączyć się z duszą dziecka, pozbawiając jej w ten sposób energii. Jeśli potrzebujesz rady, jeśli Twój przypadek jest trudny czy beznadziejny napisz do mnie. Do tego, by pomóc wystarczy mi często zdjęcie miejsca czy osoby. Nie załamujcie się, gdy spotykacie się z przejawem negatywnych energii. Często te przypadki to początek naszej przemiany i odnalezienia w sobie mocy boskiej, energii Źródła Miłości. To pierwszy stopień na drodze ku życiu bogatemu w moc Stwórcy. Z miłością Ania.

4 Komentarze

Artur · 18 czerwca, 2021 o 6:42 pm

Kiedyś nosiłem przez jakiś czas Ankh ( krzyż egipski) oznaczający życie, czy aby na pewno to oznacza ? Wyczuwałem na początku pozytywne działanie, po kilku tygodniach musiałem go zdjąć. Samopoczucie zaczynało się gwałtownie pogarszać… A jak go zdjąłem to nie mogłem przestać o nim myśleć. Tak jak bym się uzależnił od niego dziwna sprawa… ale dałem sobie z tym spokój w końcu.
Pozdrawiam

    Ania Mart · 19 czerwca, 2021 o 11:24 am

    Jesli wciaż masz ten krzyż, to byt który przez niego wchodził wciaż jest w Twoim otoczeniu, tylko tak nie czujesz jego energii. Poza tym, krzyż taki jak przylega scisce do czakry serca lub gardła to czerpie z nich energię.

      Artur · 19 czerwca, 2021 o 1:05 pm

      Czy wyrzucenie go po prostu do śmieci pomoże? czy musze go spalić?( jest drewniany ) Czy może mimo wszystko nic to nie da ?

        Ania Mart · 19 czerwca, 2021 o 1:13 pm

        Jak wyrzucisz do śmieci, bo byt zanim go wywiozą i zutiluzują, może się mścić, że wyrzucasz mu jego przedmiot przez który sobie mógł wchodzić. Możesz się nawet poczuć gorzej i pożałować że go wyrzuciłeś. Najepiej jest spalić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *