Poziom mistrzostwa w manipulacji przez byty nie ma sobie równych. Żaden człowiek nie potrafi tak manipulować, jak robią to byty w celu pozyskania naszej energii. Zacznijmy od samej nazwy: “święty”. Gdy ktoś dostaje coś co jest nazywane świętym, ma olbrzymie opory by danej rzeczy się pozbyć. Nawet my mamy opory by mówić ludziom, że krzyż czy obraz religijny są wykorzystywane przez byty do wchodzenia do ludzi do ich domów, bo nikt właściwie o tym nie mówi.  

Kolejny poziom manipulacji – rzeczy jak najbliżej naszej głowy 

Kiedy rozmawiam z ludźmi i wskazuje, że powodem obecności bytów mogą być przedmioty w ich otoczeniu, gdy pytają jak je rozpoznać, odpowiadam, że najczęściej są jak najbliżej Was, gdy spicie. Jakie to rzeczy na przykład: 

  • Szafka nocna 
  • Lampka nocna, jako rękodzieło 
  • Łapacz snów 
  • Krzyżyk lub obrazek “święty” tuż nad głową 
  • Zwykły obraz lub zdjęcie 
  • Rzeźba w tym rzeźby aniołów, świętych itp. 
  • Ramka  

Magnesy na lodówkę trzymane tuż nad łóżkiem.  

Kolejny poziom manipulacji – rzeczy osobiste, jak najbliżej nas 

Pewna z Was na grupie wspomniała o parasolce, którą niby zrządzeniem losu znalazła na przystanku w ulewny dzień. Chwilę przed odnalezieniem tej parasolki miała myśl, że fajnie by było, gdyby miała parasolkę i gdy ją znalazła, uznała to za dar od boga. To jest manipulacja. Kobieta oczywiście była prowadzona przez byta na “swój” przedmiot, by miała go przy sobie jako rzecz osobistą. 

Znajdowanie medalików, obrazków świętych niby dziwnym trafem, ale bierzemy je jako znak od boga, że zsyła nam je do ochrony. Nosimy dany przedmiot na szyi, na palcu, czy obrazek w portfelu. I wierzymy, że to nas chroni, gdy tymczasem jest zupełnie odwrotnie – dajemy bytowi, który naprowadził nas na te przedmioty łatwą drogę do nas.  

Używane pierścionki. Bardzo często też zdarzają się nawiedzone pierścionki, które ktoś kupuje na pchlim targu, które oczywiście nosi na ręce i w ten sposób daje dostęp bytowi do siebie. 

Zdarzały się też elementy garderoby jako portale dla bytów, które człowiek nosił na sobie na przykład kamizelka. 

Gdy widzicie, że coś złego zaczyna się dziać, czujecie spadek energii. Postaracie sobie przypomnieć od kiedy tak się dzieje i co sprowadziliście do domu w tym okresie.  

Antyki kupowane na pchlim targu 

Pytacie się często, czy kupowanie antyków jest niebezpieczne. Nie, jeśli nikt Was nie prowadzi. Jednak, jak czujecie czyjeś ingerencje, to kupowanie antyków jest bardzo niebezpieczne, bo byty bardzo często prowadzą ludzi do przedmiotów, które są przeklęte i przyniesienie czegoś niebezpiecznego do domu wtedy jest bardzo prawdopodobne.  

Jak sprawdzić energię tych przedmiotów? 

Wystarczy wynieść taki przedmiot do innego pomieszczenia a energetyka w danym pomieszczeniu powinna się zmienić.  Jednak pamiętajcie, że dopiero trwałe zniszczenie a najlepiej spalenie danego przedmiotu trwale usuwa energię z takiego przeklętego przedmiotu.  

Udostępnij by rozwijać świadomość u ludzi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Ania Mart

Nazywam się Anna Mart i pracuję jako egzorcysta świecki. Potrafię dostrzec energie w medytacji, dusze, zjawy, klątwy i istoty demoniczne różnego pochodzenia. Często zajmuję się najtrudniejszymi przypadkami opętań, nawiedzeń, gdy księża egzorcyści nie mogą już pomóc, a modlitwy oczyszczające dają tylko chwilową poprawę. Wiele z przypadków, które dotyczą np. nawiedzania osób czy miejsc przez dusze i zjawy, księża egzorcyści nie są w stanie pomóc, ponieważ dogmat Kościoła Katolickiego nie przewiduje tego, że dusza ma wolną wolę po śmierci i może przebywać tam, gdzie chce np. łączyć się z duszą dziecka, pozbawiając jej w ten sposób energii. Jeśli potrzebujesz rady, jeśli Twój przypadek jest trudny czy beznadziejny napisz do mnie. Do tego, by pomóc wystarczy mi często zdjęcie miejsca czy osoby. Nie załamujcie się, gdy spotykacie się z przejawem negatywnych energii. Często te przypadki to początek naszej przemiany i odnalezienia w sobie mocy boskiej, energii Źródła Miłości. To pierwszy stopień na drodze ku życiu bogatemu w moc Stwórcy. Z miłością Ania.

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *