Był kiedyś taki dzień, gdzie po raz pierwszy zostałeś stworzony, pierwszy dzień Twojego istnienia. Pierwszy dzień Twojej świadomości jako odrębna istota, ale wciąż połączona ze swoim Ojcem, który jest światłością. Jak Twój Ojciec w niebie byłeś czystą światłością i przejawiałeś te same cechy, atrybuty i zalety co i Twój Ojciec. Emanowałeś czystym światłem, a wraz z nim wszystkim tym co światło ze sobą niesie. Byłeś istotą anielską, ponieważ w 100% składałeś się ze światła. 

Postanowiłeś doświadczać i nieść światło do innych przestrzeni, które zostały opanowane przez mrok i istoty, które wybrały mroczne energie. I tak trafiłeś na Ziemię. Pośród wielu przestrzeni, które tutaj istniały w dniu, gdy się wcielałeś po raz pierwszy, zobaczyłeś Polskę. Wiedziałeś od Ojca swego w niebie, że ta przestrzeń dokona olbrzymich zmian na całym globie i poprzez istoty światła, takie jak Ty, zostaną przywrócone rządy Ojca i światłość zapanuje na całej Ziemi.  

Modliłeś się nie raz modlitwą Ojcze Nasz, gdy wypowiadałeś słowa: “przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja”. I ten czas właśnie nadszedł, byś mógł rozświetlić swoją istotą przestrzeń do której przyszedłeś.  

Jezus mówił: “Kto spełnia wymagania prawdyzbliża się do światła”. Teraz czas byś Ty poznał prawdę, byś mógł zmienić świat razem z innymi istotami, które przyszły do tej przestrzeni, by pokazać czym jest światło.  

A jaka jest prawda? Prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy istotami anielskimi, bo gdy pojawiliśmy się po raz pierwszy, mieliśmy same światło w sobie. I wiele istot, które urodziło się w Polsce, miało wciąż samo światło w sobie, także Ty byłeś tym czystym światłem. 

Jednak istoty, które zarządzają tą przestrzenią, a które nazwały siebie bogami, mają w sobie głównie mrok. One nienawidziły tych, które chciałby im odebrać panowanie nad Ziemią. Znienawidziły Ciebie, nas wszystkich, którzy chcieli tutaj wraz z pomocą Ojca przywrócić na Ziemi rządy naszego Ojca.  

Dali Ci religię i wiarę w jednego boga, wiedząc, że Twoja istota składająca się z samego światła nie zaakceptuje innej religii niż w jednego boga. Wytłumaczyli Ci, że jest tylko jeden stworzyciel tej przestrzeni – Bóg, który jest i miłością, ale i potrafi zabijać, gdy ktoś mu się sprzeciwi. Nie nazwali go Szatanem, ale Bogiem, byś uwierzył, że to Twój Ojciec. Ten Bóg, który składa się niemal w 98% z czarnej energii i tylko 2% światła kpił ze swoich wyznawców ubierając swoje sługi w swoje kolory (czerń z odrobiną bieli), kiedy nasz Ojciec w niebie jest czystą światłością i nie ma w nim ani krzty mroku. 

Przyjąłeś religię tutaj panującą jako własną, zapominając, że Stwórca jest czystą miłością i nie mógłby tworzyć religii, które tak bardzo dzielą i różnią ludzi na lepszych i gorszych.  

Szatan widział, że to mu nie wystarczy, że wciąż Polacy zdobędą świadomość i zwrócą się ku swemu Ojcu, który jest w niebie.  

Postanowił napaść Polskę i zmieść Polaków i polskość z powierzchni Ziemi wiedząc, jak dużo tutaj wcieliło się istot światła – takich jak Ty. I tutaj po raz kolejny Polacy pokazali kim są z pochodzenia i godnie stawili opór najeźdźców, a honor jakim się sławili był na miarę światła jakie mieli w sobie. 

Później Władca Tego Świata miał kolejny pomysł. Wysłał nam papieża Polaka by umocnić swój Kościół w Polsce, by Polacy myśleli, że papieża zsyła nam sam Ojciec. Jednak to nie prawda. Stwórca nie dzieli na lepszych i gorszych. Wszystkich nas traktuje po równo, bo wszyscy jesteśmy jego dziećmi. 

Byliśmy gnębieni przez stulecia, manieni religią, która wymazywała przykazania dane od naszego Ojca, min. drugie przykazanie: “Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył.” Wszak, gdyby nasz Ojciec był prawdziwym bogiem w Kościele Katolickim to czy wymazywano by przykazania dane nam od Ojca? 

Nie. To Szatan wymazał te przykazania, których KK nie wyznaje, gdyż dzięki tym “świętym przedmiotom” byty demoniczne dostają się do naszych domów, dzieci, mężów i atakują nas.  

Nie można mieć dwóch bogów jednocześnie i spełniać pożądania obu. Możesz mieć za boga swojego Ojca, który jest światłością, ale możesz mieć za boga, tego który prowadzi Kościół Katolicki, a który wypełnia się w niemal w całości mrokiem (czarną energią) a jego słudzy jako symbol jego energii noszą kolory z jakich on się składa (czerń z odrobiną bieli). 

Wnieś się ponad religie i podziały, które utworzyły istoty mające się za bogów tej przestrzeni. Przypomnij sobie swoje światło, które masz w sobie oraz to, po co tutaj się urodziłeś. Przypomnij sobie, że jesteś istotą anielską, pełną światła, miłości i dobroci i że chciałeś rozświetlić ten Świat swoim światłem.  

Udostępnij by rozwijać świadomość u ludzi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Ania Mart

Nazywam się Anna Mart. Razem z mężem zajmuję się rozwojem świadomości na temat świata energetycznego. Mówię o zagrożeniach płynących do różnych istot, które pobierają z ludzi energię, ingerują w naszą przestrzeń i ustawiają ludziom życie: w tym choroby, związki, a nawet rodzaj śmierci. Wiele z problemów zdrowotnych ma swoje podłoże po stronie energii, a dokładniej ubytków energii. Moim zadaniem jest zobaczyć te ubytki energii i pomóc ludziom wyzdrowieć, wyjść z depresji czy zwyczajnie czuć się szczęsliwymi.

6 Komentarzy

Alex · 8 lipca, 2022 o 8:10 am

Prosze Pani, mam problem i bardzo prosze o rade.

Przez ostatnie dni chcialam sprawdzic czy pewien przedmiot (gitara) moze miec jakies zle energie. Gitara ta jest fabrycznie robiona i ledwo uzywana wiec wzasadzie nie bylo powodu to niepokoju ale jakos dziwnie ja odczuwalam.

Wedle waszych rekomendacji powiesilam ja blisko lozka przez kilka dni. Pierwszy dzien spalam swietnie. Ale w inne dni troche mniej spokojnie, trudniej zasnac. Dalam temu troche wiecej czasu bo my i tak jestesmy w trakcie sprzatania innych pzedmiotow ktore moga dokuczac. Wiec odlozylam gitare na jakis czas by sprawdzic ja jeszcze raz pozniej.

No i dzis ja znowu powiesilam przy lozku. Nawet zasnelam nie najgozej. Tylko potem sie zaczelo.
Mialam sen, nie bede go calego opowiadac bo dopiero pod koniec sie zrobilo ciekawie. Spotykam na jakims placu mojego ojca (ktorego juz od 9 lat nie ma, przypadkowo odszedl w tym samym okresie co ja kupilam ta gitare, ale chory byl juz duzo dluzej).
Moj ojciec w tym snie byl pijany, ja zaczynam pytac sie po co on tak robi, czy nie rozumie jak bardzo martwi swoja rodzine, jak my go kochamy.. etc. (warto powiedziec ze moj ojciec naprawde mial klopot z alkoholem, nie az taki jak moim snie, ale sprawialo to duzo stresu w rodzinie).

No i ja tak do niego mowie i dotykam jego policzka. W pewnym momecie jego twarz sie zmienia, wydluza sie, i czarny wilczy pysk wyjacy jakby z bolu sie pojawia. Ja w tym snie rozumiem ze to ten byt ktory w moim ojcu siedzial. Ja nadal mam reke przy jego twarzy i musze chwycic pysk tego potwora bo klapie za mna zebami.

I ja wtedy w snie przypominam sobie o was, i glosno rozkazuje temu bytowi wedlug prawa Wlasnej Woli zeby odszedl. Przypominam sobie ze mowiliscie ze trzeba taki byt przywolac by sie najpierw pokazal. Robie to, znowu powtarzajac ze to wedlug prawa Wlasnej Woli. I z ojca wychodzi taka czarna masa energii i przez chwile jakby staje przed nami.

I juz mam powtorzyc ze rozkazuje jej odejsc, ale zanim zdaze cos powiedziec ta masa jak blysk wlatuje we mnie. To jest takie nagle ze poprostu otwieram oczy w przebudzeniu.

Leze tak jak zajac, i potem zaczynam modlic sie do Ojca Milosci zeby mnie od tego uwolnil. Wyobrazalam sobie ten portal bialy gdzie rozkazuje temu bytu odejsc. Kazalam mu odejsc wedlug prawa Wlasnej woli. Ale juz nic nie wiem.

No i co teraz najlepszego zrobic? Czy to tylko sen, czy naprawde cos we mnie wlazlo? I jak sie tego pozbyc? Czy to opetanie? Czy wystarczy wyzucic przedmiot z tym zwiazany.
I dlaczego, przeciez ja tego czegos nie zapraszalam. We snie to nawet nie bylo zwiazane z ta gitara, wiec czy to to? (Teraz pewnie i tak sie nie odwaze jej trzymac).

Troche sie tego wystraszylam, przeciez ja bym czegos takiego w zyciu nie zrobila na jawie (bo bym sie nie odwazyla tak na wlasna reke odprawiac byta, czy mu kazac sie pokazac). Gdybym nie czytala waszego blogu przed snem to pewnie bym nawet nie pamietala tego.

Bardzo prosze was o pomoc.

    Ania Mart · 8 lipca, 2022 o 10:23 am

    Jeśli przyjęłaś energię, to będziesz czuła się gorzej od tej energii. Ale modlitwą możesz prosić Stwórcę by ją usunął. Samo doświadczenie mówi jasno, że gitara ma energię bytu i te sytuacje będą się powtarzać, jak długo gitary nie usuniesz ze swojej przestrzeni.

      Alex · 8 lipca, 2022 o 2:06 pm

      Dziekuje, nawet nie czekalam z ta gitara. Wystraszylam sie na tyle ze zwyczajnie ja zapakowalam do fuderalu i skakalam po niej jak po trampolinie.. na 100% juz jej nie ma.

      A wystarczy rzeczywiscie poprosic o usuniecie tej energii? To nie bedzie nic gorszego i trudniejszego do usuniecia? Jakos nie czuje sie gorzej po tym snie. Nawet czulam dziwny spokoj po tym.

      Trzeba przyznac ze z tym usuwaniem rzeczy jest troche zabawy, bo w koncu ile razy w zyciu mozesz z czystym sumieniem skakac po gitarach, drzec wszystkie swoje ksiazki, lub rozcinac luxusowa sofe zeby ktos sie nienarazil na jej energie. Rozbilismy szafy na ksiazki i stol, nie mowiac o calej masie porcelany.

      Jest frajda, a na dodadek moge powiedziec ze odkad poznalismy wasz blog rok temu, to dzieki wam mamy juz prawie puste mieszkanie. Wiekszosc mebli, ksiazek i innych rzeczy wylecialo. A bylo tego troche po 30 latach zbierania. Jeszcze zostaly tylko te rzeczy ktore sa w miare nowe, lub ktorych nie dalysmy same rade wyniesc, ale i to poleci jak sie da.

      Poprostu nie chcemy ryzykowac. Lepiej zaczac od nowa.

      Musze przyznac ze to jedno z przyjemniejszych rzeczy ktore robilismy. Z kazda rzecza ktora leci jest lzej. Dziekujemy! 😀

Malina · 8 lipca, 2022 o 7:10 pm

Przepiękne. Nie umiem powstrzymać się od łez szczęścia, wdzięczności kiedy czytam wiele Waszych postów… I tutaj pytanie, nad którym kiedyś się zastanawiałam. Czy płacz to dobra oznaka, nawet kiedy wywołują go pozytywne odczucia?

Grzechu · 24 lipca, 2022 o 5:10 pm

Odkąd tylko pamiętam zawsze czułem, że z kościołem katolickim w Polsce jest coś ostro nie tak. Kilka lat temu obejrzałem na YouTube filmik gdzie pewien facet cytował antypapieskie slogany kierowane do Jana Pawła 2. Pierwsza reakcją naszego rodaka – papieża było jakieś takie demoniczne spojrzenie. Nigdy tego nie zapomnę. Kolejna sprawa to taka że jak zadaje katolikom kontrowersyjne pytania to bardzo często spotykam się z taką nienawiścią i hejtem, że utwierdzam się w przekonaniu, że kościół katolicki to jakiś demoniczny twór.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *